Wykorzystanie mamek w odchowie prosiąt nadliczbowych

W ostatnich latach w hodowli świń obserwujemy wzrost ilości rodzących się prosiąt. Spowodowane to jest w szczególności poprawą genetyki loch, jak i wprowadzaniem nowoczesnych technologii produkcji i specjalistycznych pasz. Nikogo już nie dziwią urodzenia na poziomie 16, 17 prosiąt w miocie. Tak liczne mioty to jednak dość duże wyzwanie dla hodowcy, szczególnie wtedy, gdy locha nie posiada odpowiedniej liczby sutków i nie jest w stanie wykarmić wszystkich prosiąt.

 Jednym z rozwiązań umożliwiającym odchowanie wszystkich prosiąt w miocie jest wykorzystanie loch mamek. Wybierając zwierzęta na lochy mamki powinniśmy brać pod uwagę u nich takie parametry, jak: wysoka mleczność i spokojny temperament. Przenoszenie prosiąt nadliczbowych do lochy mamki powinno nastąpić po pobraniu przez prosięta siary od własnej matki. W praktyce jest to 2.–3. dzień życia prosiąt. Do lochy mamki przenosimy najsilniejsze prosięta, bo one posiadają większe zapasy energii niż prosięta mniejsze. Wyrównywanie miotów w obrębie jednej grupy loch nie jest trudne, gdyż są one w tym samym cyklu reprodukcyjnym. Postępujemy w taki sposób, że do loch z mniejszą ilością prosiąt dosadzamy prosięta nadliczbowe od loch posiadających większą liczbę prosiąt niż czynnych sutków.

Trudniejsze staje się przenoszenie prosiąt między grupami loch, które są w różnym cyklu laktacji. Jeżeli stosujemy jednoetapowe wyrównywanie miotów to od lochy, która jest w 21. dniu laktacji odsadzamy jej własne prosięta do warchlakarni, a do niej dosadzamy prosięta z miotów nadliczbowych. Jeżeli stosujemy wyrównywanie dwuetapowe, to musimy dysponować dodatkową mamką. Do mamki będącej w 7. dniu laktacji dosadzamy prosięta, a jej własne odsadzamy do mamki będącej w 21 dniu laktacji. Natomiast od tej lochy prosięta przenosimy do warchlakarni. Taki system wykorzystania mamek pozwala nam na uzyskanie większej ilości prosiąt, zmniejszenie ilości upadków i zwiększenie szansy na przeżycie prosiąt słabszych i nadliczbowych.

W dużych hodowlach świń wykorzystuje się również dość często tzw. sztuczne mamki. Sztuczne mamki to specjalistyczne urządzenie wyposażone w mieszalnik przygotowujący ciepły płynny preparat mlekozastępczy, który za pomocą specjalnej  linii paszowej dostarczany jest do korytka prosiąt. Sterowanie sztuczną mamką odbywa się za pomocą komputera, który ustala częstotliwość karmienia i wielkość dawki preparatu mlekozastępczego. Dawka i ilość pokarmu ustalana jest w oparciu o zapotrzebowanie na białko ogólne prosiąt w zależności od ich wieku. Podawanie pokarmu odbywa się regularnie, co jedną lub dwie godziny, ma to odzwierciedlać naturalne zachowanie lochy, która karmi swoje prosięta średnio 2–3 razy w ciągu 3 godzin. Tak częste i w małych porcjach podawanie pokarmu wpływa bardzo korzystnie na rozwój układu pokarmowego młodych prosiąt, nie powodując jego zalegania w żołądku i stymuluje również odpowiednie wydzielanie soków trawiennych.

Sztuczne mamki instaluje się w specjalnych kojcach, w których przebywają odsadzone prosięta. Na jedno prosię w kojcu przeznaczamy 0,15 m2 jego powierzchni. Kojec podzielony jest na strefy leżenia z podgrzewaną podłogą, karmienia i defekacji. W kojcu powinniśmy zapewnić noworodkom również odpowiednią temperaturę wynoszącą około 35oC. Należy także unikać przeciągów. W kojcu konieczne jest także zainstalowanie poideł na wodę w systemie przepływowym. Kojce ze sztucznymi mamkami instalowane powinny być blisko porodówek, a jeżeli to możliwe to najlepiej w samej porodówce gdyż udowodniono, że prosięta lepiej rozwijają się mając kontakt wzrokowy i słuchowy z karmiącymi lochami. Sztuczna mamka to system do odchowu nowo narodzonych prosiąt bez obecności matki pozwalający na odtworzenie naturalnego rytmu karmienia, dzięki czemu hodowca może  uzyskać lepsze parametry reprodukcyjne poprzez mniejszą stratę prosiąt.

Stanisław Piątkowski
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
Fot. M. Rząsa