Czy zwalczanie chwastów w zbożach jesienią jest potrzebne?

Chwasty zawsze stanowiły i stanowią poważny problem dla rolnika, ponieważ będąc konkurentami dla roślin uprawnych istotnie wpływają na ograniczenie plonowania praktycznie wszystkich roślin uprawnych. Wykonując orkę umożliwiamy wykiełkowanie chwastom zalegającym głębiej i pobudzamy je do wzrostu i rozwoju.

W zbożach najczęściej występują takie chwasty, jak:

– jednoliścienne: miotła zbożowa, owies głuchy;

– dwuliścienne: w tym przede wszystkim chwasty rumianowate (rumian polny, rumian ptasi, rumianek pospolity, maruna bezwonna), kapustowate
– wśród 121 gatunków najważniejsze to tasznik pospolity, tobołki polne, gorczyca polna i rzodkiew świrzepa, a także takie gatunki, jak fiołek polny, gwiazdnica pospolita, jasnota purpurowa, mak polny, niezapominajka polna, przetaczniki i przytulia czepna.

Znajomość wrażliwości chwastów najczęściej występujących na polu w integrowanej ochronie ma znaczenie decydujące, bo pozwala optymalnie wybrać herbicyd. Wykonanie zabiegu i dobór dawki są równie ważne. Gdy źle dobierze się preparat, zabieg nie ma sensu i występują same straty – tak dla środowiska, jak i dla rolnika, nie tylko ze względu na plonowanie ale i na koszty.

Inż. Adam Paradowski – wieloletni ekspert IOR PIB Poznań podczas szkolenia w zakresie integrowanej ochrony roślin, zwracał uwagę na fakt, że brak chwastów podczas wykonywania zabiegu doglebowego utrudnia wybór odpowiedniego środka. Pomocna w takich przypadkach jest znajomość pola, informacja na temat przedplonu oraz wiedza na temat występujących gatunków chwastów. Dlatego termin jesienny chemicznego odchwaszczania jest trudniejszy od wiosennego. Na ogół podjęcie decyzji przypada w terminie, gdy chwasty są bardzo młode, często w fazie siewki i tym samym są trudne do rozpoznania.

W Polsce występuje 2 200 gatunków roślin, z tego około 200 gatunków uznaje się za chwasty – a więc rośliny przeszkadzające w uprawie celowej człowieka. Jednym z mierników efektywności stosowania środków ochrony roślin są progi szkodliwości. Można wyróżnić dwa pojęcia:

– Próg szkodliwości – to takie nasilenie agrofaga, które powoduje obniżenie plonu.

– Ekonomiczny próg szkodliwości – to takie nasilenie agrofaga, które powoduje obniżenie plonu równe wartości kosztu zastosowania zabiegu ochronnego.

Zgodnie z metodami integrowanymi herbicydy należy stosować wtedy, kiedy jest to konieczne (i tyle, ile jest wymagane). Środki ochrony roślin należy stosować po stwierdzeniu przekroczenia progu szkodliwości. Myśląc o zabiegach jesiennych doglebowych bezpośrednio po siewie mamy do czynienia z profilaktyką – wszak chwasty jeszcze nie wzeszły – dlatego tutaj ważna jest znajomość  tzw. „banku nasion” w glebie, czyli znajomość historii pól. Dlatego należy prowadzić zapisy – rejestrować nie tylko, jaki preparat był zastosowany, ale i dlaczego.

Zaletą zabiegów doglebowych jest szybka eliminacja konkurencji. Wada to brak pełnej informacji o składzie zachwaszczenia, groźba zalegania substancji czynnej, pochłanianie części substancji czynnej przez kompleks sorpcyjny, co prowadzi do strat. Jednak jak wskazują fachowcy eliminacja konkurencji chwastów od samego początku ma bardzo duże znaczenie dla uzyskania wysokich plonów. Dotyczy to zarówno zbóż ozimych, jak i jarych.

Ale taki efekt można także uzyskać stosując wczesne zabiegi nalistne. Najważniejszą zaletą jest możliwość rozpoznania gatunków chwastów dominujących na polu, przez co dobrać możemy najlepszy w danych warunkach herbicyd. Wadą jest możliwość zmniejszenia skuteczności poprzez np. zmycie substancji czynnej podczas deszczu czy negatywny wpływ np. temperatury, wiatru, które mogą przeszkodzić w terminowym wykonaniu zabiegu.

Jak podaje Adam Paradowski w świetle metod integrowanych zwalczanie chwastów w obu terminach budzi wątpliwości. Rozwiązaniem jest wykorzystanie korzystnych cech herbicydów i stosowanie ich zgodnie z optymalnymi zaleceniami.

Należy unikać stosowania herbicydów przedwschodowych na glebach ciężkich, bogatych w składniki organiczne. Wymaga to stosowania dawek wysokich, ponieważ kompleks glebowy unieruchamia część substancji czynnej. W takich sytuacjach lepiej wykonać wczesny zabieg nalistny.

Nie stosować zabiegów doglebowych na nowo zakupionych lub wydzierżawionych glebach.

Brak informacji o potencjalnym zachwaszczeniu (bank nasion w glebie) utrudnia dobór odpowiedniego środka chwastobójczego.

Należy pamiętać, że herbicydy zalecane doglebowo lub nalistnie (uniwersalne) w zdecydowanej większości działają przez glebę, dlatego aplikowane nalistnie zawsze powinny być stosowane na wilgotną glebę, na młode chwasty o słabo wykształconym systemie korzeniowym.

Na pytanie czy warto zwalczać chwasty w zbożach ozimych już jesienią należy wg mnie odpowiedzieć jednoznacznie – zdecydowanie tak. Wszystkie chwasty dzieli się na grupy: chwasty jare, chwasty jare zimujące, chwasty ozime, chwasty dwuletnie, chwasty wieloletnie. Obecnie mamy do czynienia z powtarzającymi się łagodnymi zimami, które tworzą korzystne warunki dla chwastów jarych zimujących, posiadających tendencję do wschodów jesiennych. Charakteryzują się one dużą wytrzymałością na niskie temperatury. Chwasty te przez zimę silnie się ukorzeniają, rozwijają i są na tyle silne wiosną, że są znacznie trudniejsze do zwalczenia nalistnego wiosną. To zmusza do stosowania wyższych dawek.

Jak dobierać preparaty? – najlepiej o najszerszym spektrum działania.  Jak podaje A. Paradowski zdecydowana większość herbicydów to preparaty zwalczające równocześnie miotłę zbożową i dużą grupę chwastów dwuliściennych. Jedyną obecnie stosowaną substancją czynną, która zwalcza wyłącznie gatunki jednoliścienne (np. miotłę zbożową) jest Pinoxaden (Arial 50 EC, Aron 50 EC, Fraxial 50 EC, Paxio 50 EC, Pinoxy 50 EC, Repino 50). W zbożach najczęściej stosowane są substancje czynne należący do grupy regulatorów wzrostu jak 2,4-D, MCPA, mekoprop, dikamba oraz inne substancje czynne, jak: diflufenikan, tribenuron metylowy, fluroksypyr, sulfosuluron, chlorosulfuron, flufenacet, prosulfokarb. Praktycznie wszystkie te substancje czynne z wyłączeniem    2,4-D można stosować już w zabiegach jesiennych.

Najważniejsze, aby zawsze przed zastosowaniem środka zapoznać się z instrukcją stosowania oraz rozpoznać czy faktycznie zabieg jest w tym czasie potrzebny.

Marek Radzimierski
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
Fot. W. Janiak