Lody dla ochłody

Bydło zalicza się do zwierząt polarnych i nie lubi ono upałów. Co prawda w Polsce nie mamy tropików, ale dni z wysoką temperaturą zdarzają się często, a okres kanikuły potrafi niekiedy trwać dość długo.

W tym czasie, zwłaszcza krowy mleczne, a szczególnie dojne, dotkliwie odczuwają nadmierną temperaturę, gdyż ich termoregulacja nie nadąża z ochładzaniem organizmu. Znajduje to odzwierciedlenie w produkcji mleka, która obniża się, m.in. z powodu spadku żerności. W tym czasie trzeba im zapewnić jak najlepszy dobrostan, poprzez zraszanie obory chłodną wodą, czy wymuszanie ruchu powietrza, ale nie powodowanie przeciągów, których bydło nie lubi. Istotnym elementem jest też odpowiednie zadbanie o skarmiane w tym czasie pasze, a zwłaszcza mieszanki całkowicie wymieszane (TMR, ang. total mixed ration) lub częściowo wymieszane (PMR, ang. partly mixed ration) szczególnie, gdy są podawane jeden raz dziennie.

Co dzieje się z TMR podczas upału?

Mieszanina pasz przywieziona do obory i wysypana do żłobu czy na stół paszowy jest chłodna, co nie oznacza jednak, że jest zimna. Zazwyczaj ma temperaturę zbliżoną do temperatury otoczenia. Przy zewnętrznej temperaturze wynoszącej 20°C, pasza może mieć temperaturę 10–15°C.

W mieszaninie TMR (lub PMR) jednym z komponentów są kiszonki, które normalnie przechowuje się w warunkach beztlenowych, co jest podstawą fermentacji mlekowej. Jednak wysoka temperatura otaczającego powietrza powoduje ich zagrzewanie się prowadzące do strat składników pokarmowych i pogorszenia jakości pasz, np. mogą tworzyć się aminocukry, które są nieprzyswajalne dla zwierząt (z podobną reakcją – reakcją Maillarda, można spotkać się w kuchni podczas smażenia mięsa). Zwiększająca się temperatura mieszaniny pasz (TMR, PMR) zaburza równowagę mikrobiologiczną, gdyż mogą się rozwijać w niej patogeny, czemu sprzyja otaczające powietrze. Ponadto kiszonki zawierają np. bakterie Enterobacteriaceae, a także drożdże i pleśnie, które przeprowadzają fermentację resztek cukru pozostałego po fermentacji mlekowej. Dodatkowo, skrobia łatwo strawna obecna w paszach treściwych będących komponentem TMR jest rozkładana przez szkodliwe bakterie. Ilość węglowodanów może zmniejszyć się nawet o 40%, co obniża ich ilość dostępną bakteriom żwacza. Psująca się pasza nieprzyjemnie pachnie, ma zły smak i jest niechętnie pobierana przez zwierzęta. Mieszanina leżąca w żłobie lub na stole paszowym psuje się, a duża zawartość w niej białka ulegającego rozkładowi w żwaczu obniża wydajność mleczną. Ponadto zagrzana pasza z powodu powstających w niej mikotoksyn, obniża odporność krów, co zagraża ich zdrowiu. Przegrzanie się mieszaniny pasz może prowadzić nawet do 13% zmniejszenia jej pobierania w porównaniu z paszą z dodatkiem stabilizującym zawierającym kwasy i dodatki glukoplastyczne.

Co zrobić, aby pasze nie zagrzewały się?

Podczas wysokich temperatur należy mieszaniny pasz zadawać dwukrotnie w ciągu dnia, dzieląc dawkę dzienną następująco: 40% rano i 60% po południu, a przy skarmianiu trzykrotnym: mniej więcej po 30% na każdy odpas. Zawsze należy usunąć niewyjady z wcześniejszego odpasu, gdyż ich ilość latem może dochodzić do 15–20%, przy normie wynoszącej 3–5%.

Mieszaninę pasz można schłodzić podgarniając ją kilkakrotnie w ciągu dnia, ale może to spowodować jej przesuszenie. Przesuszoną paszę krowy próbują sortować, szukając najsmaczniejszych kąsków, którymi w TMR są drobne cząstki pasz treściwych. Aby zapobiec temu zjawisku, pasza powinna mieć odpowiednią strukturę. Kiszonka z kukurydzy zebranej w tradycyjnej technologii nie jest paszą strukturalną, ale zebrana nowoczesną metodą dającą kiszonkę shredlage, nadaje mieszaninie właściwą strukturę. Sortowaniu zapobiega też dodanie do TMR lub PMR młóta browarnianego, melasy lub preparatów melasopodobnych bądź kiszonych wysłodków prasowanych. Wysłodki buraczane granulowane lub pasze treściwe sprzyjają sortowaniu. Krowy nie pobierają w mieszaninie cząstek powyżej 2 cm (20 mm), a wybierają te, które mają 2 mm, czyli akurat tyle, ile mają pasze treściwe. Prowadzi to do zmniejszenia się wydzielania śliny, co zakwasza żwacz, pogarsza perystaltykę jelit i trawienie włókna surowego. Pasza przebywa wówczas w żwaczu krócej i krócej działa na nią jego mikroflora. Spadek trawienia włókna obniża ilość tłuszczu w mleku z powodu powstawania w tym przedżołądku mniejszych ilości kwasu octowego będącego prekursorem tłuszczu mleka, a rośnie ilość kwasu propionowego hamującego syntezę kwasu octowego. Takie zmiany są przyczyną powstawania kulawizn w okresie upałów. Około 90% przypadków tego schorzenia dotyczy kończyn tylnych, które są bardziej obciążone niż przednie, szczególnie palce zewnętrzne. Powstające uszkodzenia w obrębie racic są skutkiem zaburzeń metabolicznych i równowagi kwasowo-zasadowej, w tym głównie kwasicy metabolicznej. Wzrost w dawce pokarmowej ilości skrobi, np. w okresie po wycieleniu, sprzyja wzrostowi liczby bakterii mlekowych w żwaczu, co sprawia, że zwiększa się w nim ilość kwasu mlekowego znacznie obniżającego pH. Duża liczba bakterii, to też wzrost ilości endotoksyn, które przedostają się do krwioobiegu i docierają do racic uszkadzając ich naczynia włosowate zaopatrujące je w krew, co wywołuje ochwat endotoksyczny. Kulawizny wywołuje też nadmierny rozkład białka w żwaczu.

Jednym z zalecanych zabiegów zapobiegawczych jest zganianie krów z legowisk i okólników o odpowiedniej porze, zraszanie nad stołem paszowym, polewanie i posypywanie mieszanin pasz dodatkami, takimi jak drożdże piwne, melasa czy gliceryna.

Woda do TMR

Wody nie należy dodawać do zbyt suchego zakiszanego surowca, gdyż bakterie i tak jej nie wykorzystają, natomiast może ona być wlana do wozu paszowego, co zwiększy wilgotność mieszaniny i zapobiegnie jej sortowaniu. Zaleca się nawet 4 litry wody na krowę lub 60–100 litrów na 1 tonę mieszaniny. Dodanie wody pozwala na utrzymanie właściwej zawartości suchej masy w mieszaninie na poziomie około 50% (wg danych amerykańskich – 50–75%) oraz poprawia jej smakowitość. Za dużo wody mocno nawilża mieszaninę, co sprzyja jej zagrzewaniu i psuciu się, a krowy mniej jej jedzą, co może być przyczyną korzystania z rezerw energetycznych organizmu. Prawidłowy poziom pobierania suchej masy w TMR powinien wynosić około 22–24 kg dziennie. Należy regularnie kontrolować zawartość suchej masy w mieszaninie.

Włókno w czasie upałów

Podczas wysokich temperatur szczególną uwagę należy zwrócić na zawartość włókna NDF (neutralnego włókna detergentowego), ADF (kwaśnego włókna detergentowego)oraz NFC (węglowodanów nie-włóknistych) w skarmianych paszach. Zalecane jest zachowanie w suchej masie mieszaniny bezpiecznych wartości granicznych: dla NDF – nie mniej niż 25%, dla ADF – nie mniej niż 18%, dla NFC – do 42%. Przekroczenie tych poziomów może skutkować latem padnięciami krów, szczególnie tych o najwyższej wydajności.

Tłuszcz i mikroelementy do TMR

W celu zwiększenia wartości energetycznej TMR można dodać tłuszcz chroniony (np. mydła wapniowe, potasowe). Jednak jego ilość nie powinna przekraczać 5–6% całej ilości tłuszczu w suchej masie dawki.

W czasie wysokich temperatur niekiedy trzeba zwiększyć w dawce np. ilość potasu, o ile można to zrobić ze względu na bilans kationów i anionów. Spośród pasz objętościowych najwięcej zawiera go lucerna – nawet 3%, ale nie należy jej skarmiać w trzeciej fazie laktacji ze względu na nadmiar w niej tego pierwiastka. Ilość potasu w upały można zwiększyć do 1,5–1,6%, sodu – 0,45–0,60%, magnezu – 0,34–0,40%, a chloru – 0,25–0,35%. Niestety, aby wiedzieć, jaki jest skład pasz należy zlecić wykonanie analizy laboratoryjnej. Na rynku oferowane są różne wieloskładnikowe dodatki do TMR przeznaczone na okres upałów, wzbogacające mieszaninę w niezbędne składniki, takie jak potas, sód, magnez, witaminy C i E oraz ją stabilizujące. Szczególnie witamina E działa pozytywnie na zdrowie wymienia.

Latem zaleca się również podawanie dodatków stabilizujących pH płynu żwaczowego – kwaśnego węglanu sodu lub kwaśnego węglanu potasu.

Czym stabilizować TMR?

Zadaniem różnych dodatków stabilizujących TMR latem jest zabezpieczenie mieszaniny pasz objętościowych i treściwych oraz dodatków paszowych przed zagrzaniem się i utratą wartości pokarmowej. Produkty te nie mogą pogarszać smaku TMR i negatywnie działać na krowy. Należy je stosować zgodnie z instrukcją producenta, ale trzeba także przestrzegać zalecanego czasu mieszania, aby nie spowodować zbytniego rozdrobnienia mieszaniny.

Dobrym dodatkiem stabilizującym jest sorbinian potasu. Związek ten zapobiega rozwojowi drożdży, przez co mieszanina nie zagrzewa się, nie pogarsza się jej smak oraz wartość pokarmowa i odżywcza. Ponadto nie działa on niekorzystnie na substancje czynne i probiotyki obecne w paszach. Należy zaznaczyć, że sorbinian potasu jest składnikiem niektórych dodatków kiszonkarskich. Innym dodatkiem chemicznym do TMR jest kwas mrówkowy, naturalnie występujący np. w pokrzywach. Jego dodanie do mieszaniny pozwala na zachowanie smakowitości mieszaniny.

Do letniej stabilizacji TMR można polecić materiały paszowe zawierające drożdże piwowarskie (piekarnicze) – Saccharomyces cerevisiae. Często występują one w mieszaninach z propionianem wapnia, węglanem wapnia, węglanem wapniowo-magnezowym, chlorkiem sodu, glicerolem czy z suszonymi drożdżami paszowymi.

Wytwórcy dodatków do TMR zapewniają, że ich produkty pozwalają na zachowanie świeżości paszy, wzrost jej pobierania (nawet o 4 kg), spadek liczby komórek somatycznych w mleku (LKS).

***

Zastosowanie latem w żywieniu bydła, szczególnie krów, a zwłaszcza krów dojnych różnych dodatków do TMR (lub PMR) stabilizujących te pasze i zapobiegających ich psuciu się nie jest jednak złotym środkiem. Należy zawsze przestrzegać zasad sporządzania tych pasz i ich skarmiania. Dodatki nie poprawią czegoś, co zostało zepsute już na samym początku. Żaden dodatek nie zabezpieczy przed wtórną fermentacją kiszonek (fermentacją masłową), gdyż ona nie zachodzi podczas wybierania i skarmiania pasz, tylko w fazie stabilnej zakiszania, gdy są korzystne warunki do działania bakterii Clostridium. Bakterie te są florą epifityczną roślin kiszonkarskich i zmniejszenie ich liczebności można uzyskać poprzez np. wyższe koszenie, co powinno zapewnić zbiór czystszych roślin, także pod względem mikrobiologicznym.

dr hab. Piotr Dorszewski
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego