Siejmy zboża jare jak najwcześniej

Obecnie wiosną ważne są agrotechniczne zabiegi, które pozwolą na minimalizację utraty zapasów wody glebowej nagromadzonej po zimie. Są to przede wszystkim: przygotowanie pola do siewu przy możliwie najmniejszej liczbie zabiegów uprawowych (każdy zabieg to utrata wilgoci), wczesny termin siewu: im wcześniejszy, tym lepszy oraz głębokość siewu i obsada roślin – optymalne dla gatunku i odmiany.

Plonowanie zbóż jarych zależy przede wszystkim od dostępności wody w krótkim dla tej grupy roślin okresie wegetacji. Jak podaje (IUNG i inne) dla zbóż jarych decydująca jest dostępność wody od 20 kwietnia do końca maja. Tak się dzieje, ponieważ najważniejsze procesy plonotwórcze odbywają się w przypadku zbóż w okresie od początku krzewienia do fazy 2. kolanka. Przypada to w zbożach jarych dokładnie na kwiecień i maj, a jak wiemy często w naszych warunkach wtedy występują susze (rys.). Zboża różnie reagują na wilgoć i jej brak, dlatego zarówno ilość, jak i częstotliwość opadów mają duże znaczenie. Każdy gatunek ma nieco inne wymagania i potrzeby. Warto o tym pamiętać.

Owies lubi wilgoć i woli, gdy jest chłodniej, dlatego powinien być siany jako pierwszy na wiosnę. Kiełkuje już przy temp. 2–3oC, choć optymalną temperaturą dla szybkiego początkowego rozwoju jest 5–7oC. Ten specyficzny gatunek zboża ma duże znaczenie, dlatego jego uprawa w naszym województwie jest stosunkowo stabilna. Uprawiany jest zarówno w siewie czystym, jak i w mieszankach. Owies siejemy przy gęstości około 400 ziaren na 1 m2 (IUNG) na głębokość 3–4 cm. Jako optymalny termin siewu wskazywany jest dla naszego regionu okres między 20 a 30 marca, najpóźniej do 3 kwietnia. Ale przy bardzo wczesnej wiośnie powinniśmy  rozważyć wcześniejszy siew.

Wartość paszowa owsa jest nie do zastąpienia, dlatego jest poszukiwany na rynku. Zwierzęta chętnie zjadają ziarno i słomę owsianą. Oprócz tego owies może być skarmiany również na zielono sam lub w mieszankach, także poplonowych. Ze względu na właściwości fitosanitarne chętnie uprawiany jest w płodozmianach z dużym udziałem zbóż.

Pszenżyto jare jest gatunkiem zboża paszowego o lepszych parametrach żywieniowych niż żyto czy pszenżyto ozime. Ten gatunek może dać bardzo dobre wyniki plonu w dobrej jakości paszowej w warunkach gleb przeciętnych i słabszych, zwłaszcza jeśli nie zdążyliśmy wysiać ozimin. Duże znaczenie dla osiągnięcia tego celu ma termin siewu (podobnie jak w przypadku owsa – jak najwcześniejszy), ze względu na większe zapotrzebowanie na wilgoć oraz dłuższy okres wegetacji niż pozostałe zboża jare, nawet niż pszenica jara (210–212 dni do dojrzałości pełnej). Dlatego termin siewu dla tego gatunku jest taki sam, jak dla owsa. Gęstość siewu optymalna to 450 szt./1 m2  przy głębokości 3–4 cm.

Pszenica jara zazwyczaj gwarantuje wyższą jakość wypiekową mąki niż pszenica ozima, gdyż większość odmian tej formy ma zdecydowanie wyższą jakość piekarniczą. Nie ma jednak pełnej gwarancji osiągnięcia wymaganych parametrów jakościowych, natomiast rośnie prawdopodobieństwo ich uzyskania wraz ze wzrostem cech genetycznych. Dlatego wysiew pszenicy z grupy E (elitarna o najwyższych parametrach cech piekarniczych) i A (bardzo dobra chlebowa) daje bez porównania większą szansę uzyskania dobrej jakości, niż gdy zasiejemy odmiany z grup B (chlebowa o przeciętnych parametrach) lub C (na paszę). Pszenicę jarą należy zasiać wcześniej niż jęczmień.  Jest to ważne ze względu na wilgoć oraz dłuższy okres od wschodów do dojrzałości pełnej niż w przypadku jęczmienia. Optymalny termin siewu też przypada na 20–30 marca przy możliwym opóźnieniu do 10 kwietnia. Głębokość siewu 2–3 cm przy gęstości około 360 ziaren/1 m2.

Jęczmień jary. W przypadku tego gatunku różnice w plonowaniu odmian praktycznie nie mają znaczenia, bo są one niewielkie i dotyczy to także odmian browarnych, które  plonują podobnie, a nawet lepiej jak pastewne. W obrębie tego gatunku różnice plonowania odmian praktycznie nie przekraczają 10% plonu. Duża część jęczmienia wysiewana jest w mieszankach z owsem i innymi gatunkami zbóż i roślin strączkowych głównie na paszę. Ten gatunek też powinniśmy siać wcześnie, ale nieco później w bardziej ogrzaną i suchszą glebę niż owies, pszenżyto jare i pszenicę jarą. Jęczmień jary woli, gdy podczas siewu jest raczej sucho, a dobrze plonuje, gdy wilgoci jest pod dostatkiem, ale nie za dużo. Woli gdy pada częściej, ale po trochu. Optymalny termin siewu też przypada od 20 marca, ale trwa aż do 10 kwietnia, a po 10 kwietnia nie jest już wskazany, choć możliwy. Im później siejemy ten gatunek, tym bardziej narażamy się na słabe plonowanie.

Kwietniowe i majowe przymrozki zawsze przynoszą jakieś straty, ale na nie praktycznie wpływu mieć nie będziemy mieli. Jak pokazują nasze wcześniejsze doświadczenia, młode siewki zbóż jarych dobrze radzą sobie z niskimi temperaturami przy wcześniejszym siewie. Jednym z powodów jest to, że gleba nagrzewa się i utrzymuje temperaturę dłużej niż powietrze. O terminie siewu zadecydują przede wszystkim warunki pogodowe na przedwiośniu i wczesną wiosną. Inna sytuacja będzie, jeśli w połowie lutego nie ma już mrozu i śniegu, a inaczej gdy zima definitywnie odchodzi dopiero w końcu marca – tak też bywa.

Przeznaczenie przyszłego plonu, ale i konieczność dostosowania do istniejących warunków glebowo-klimatycznych, w jakich gospodarstwo funkcjonuje wymusza na rolniku wcześniejsze podjęcie decyzji, jaki gatunek i jaką odmianę zasiać na wiosnę.

Na pytanie kiedy zasiejemy nie ma jednoznacznej odpowiedzi, jednak jeśli siać będziemy dopiero w 1. i 2. dekadzie kwietnia plony mogą być bardzo marne. Wszyscy eksperci zgodnie  przewidują – głęboki deficyt wody w okresie wegetacji i wysokie temperatury wiosną i latem są i będą coraz częstsze. Deficyt wody w glebach w kilku poprzednich latach był silnie odczuwalny. Obecnie sytuacja jest nieco lepsza, co nie znaczy, że pod koniec kwietnia, a zwłaszcza w maju będzie jej pod dostatkiem na każdym polu.

Dobór właściwych odmian zbóż do siewu niezależnie od gatunku jest ważny ze względu na przeznaczenie przyszłego zbioru, ale i konieczność dostosowania do istniejących warunków glebowo-klimatycznych, w jakich gospodarstwo funkcjonuje. Odmiany różnie reagują na  miejsce wysiewu (gleba, uwilgotnienie, rozkład temperatur) i stosowaną technologię. Odmiany cechuje zróżnicowana odporność na choroby i wrażliwość na szkodniki, co jest jednym z elementów integrowanej ochrony roślin. Dlatego wcześniej warto zapoznać się z nimi korzystając ze stron internetowych hodowców odmian (np. poprzez stronę www.kpodr.pl – Krajowe Dni Pola w Minikowie) oraz z danych Porejestrowego Doświadczalnictwa Odmianowego. Wyniki corocznych doświadczeń PDO stanowią porównanie wybranych odmian w naturalnych warunkach i to na najbliższym nam obszarze (województwie), dlatego warto zapoznać się z tymi wynikami. Ważne jest także to, że PDO uwzględnia dostępność nasion na rynku lokalnym. Ale trzeba pamiętać, że dostępność najnowszych odmian prezentowanych przez COBORU Słupia Wielka jest znikoma i ograniczona głównie do gospodarstw prowadzących reprodukcję.

Na koniec istotna informacja. Na pytanie, która odmiana jest odporna na suszę – odpowiedź jest jedna – ta, która w suchym roku plonowała najlepiej. Dotyczy to praktycznie wszystkich gatunków zbóż. A im bardziej niekorzystne warunki, tym teza ta pewniejsza. Z tego powodu analiza danych COBORU i PDO ma bardzo duże znaczenie nie tylko ze względu na mrozoodporność, wyleganie czy inne cechy odmian.

Marek Radzimierski
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
Fot. M. Rząsa

Skip to content