Inhibitory w moczniku

Ochrona środowiska naturalnego to jeden z głównych celów państw Unii Europejskiej, które od dawna starają się dostosować prawo, tak aby pogłębiający się problem zanieczyszczenia pochodzącego z rozwijającego się przemysłu zniwelować do minimum. Jest to niezmiernie trudne zadanie, gdyż zachodzące zmiany dotykające wielu sektorów gospodarki są często dla zwykłego obywatela niezrozumiałe, a nawet bezsensowne.

Polskie rolnictwo, które zmienia się z roku na rok, nie tylko pod względem technologii, ale również świadomości w postępowaniu czeka kolejna zmiana! Ustawodawca musi dostosować polskie prawo do unijnego rozporządzenia, które wejdzie w życie 1 sierpnia 2021 roku, dotyczy ono stosowania mocznika granulowanego wyłącznie zawierającego inhibitor lub otoczkę biodegradowalną. Najważniejszym celem stosowania inhibitora i otoczki biodegradowalnej  w moczniku będzie minimalizacja strat azotu już w momencie wysiewu spowodowanego uwalnianiem szkodliwego dla środowiska amoniaku.

Największym wyzwaniem dla producentów nawozów będzie zastosowanie na etapie produkcji lub po jego zakończeniu jednego z dwóch rodzajów inhibitorów nitryfikacji lub ureazy.

Zastosowanie tego pierwszego powoduje, spowalnianie procesu nitryfikacji i zapobieganie szybkim przemianom stabilnej formy amonowej w azotanową. W optymalnych warunkach (wilgoć oraz ciepła gleba) proces nitryfikacji przebiega szybko. W warunkach niekorzystnych trwa około 2–4 tygodnie. Inhibitor spowalnia proces nitryfikacji, poprzez spowalnianie metabolizmu bakterii nitryfikacyjnych, tj. Nitrosomonas, ograniczając ich rozwój oraz hamując utlenianie NH4 do NO3. Inhibitory nitryfikacji wydłużają ten okres na 6 do 8 tygodni.

Inhibitor ureazy natomiast kontroluje proces hydrolizy mocznika w czasie jego rozkładu w glebie, gdzie zachodzi proces przemiany formy amidowej NH2 azotu w formę NH4 amonową. Proces ten odbywający się pod wpływem enzymu ureazy, ma spowodować zmniejszanie się straty azotu z mocznika wywołane uwalnianiem się amoniaku. Przez zastosowanie  hamującego  aktywność  enzymu, straty są dużo mniejsze oraz niwelują negatywny wpływ azotu na środowisko naturalne poprzez jego wymywanie. Inhibitory ureazy zapewniają do 10 dni ochronę formy amidowej.

Oczywiście istnieje już na rynku europejskim kilku producentów mających w swojej ofercie nawóz takiego typu, jest to jednak produkt mało popularny, chociażby ze względu na swoją cenę. Mocznik ten oprócz składu różnić się może od standardowej granuli również jej barwą.

Polscy producenci  nawozów w ciągu najbliższych miesięcy muszą mieć gotowe rozwiązanie technologiczne do wprowadzenia na rynek mocznika granulowanego z inhibitorem. Prowadzone są obecnie prace nad zmianą technologii, tak aby być gotowym na nadchodzące zmiany. Jak wynika z oficjalnego komunikatu Grupy Azoty pierwsze próbne produkty mocznika z inhibitorem trafiły na rynek polski w listopadzie 2020 roku, natomiast produkcja masowa przewidziana jest na czerwiec 2021 roku. Koszt inhibitora jest kalkulowany na poziomie 50–80 zł/t, nasuwa się pytanie czy o tę wartość wzrośnie cena mocznika czy będzie jeszcze wyższa? To na pewno będzie główna obawa polskiego rolnika. Producenci oczywiście zapewniają, że minimalnie wyższa cena poprawi jakość nawozu pod względem zmniejszenia strat i lepszego wykorzystania azotu przez rośliny, co doprowadzi do większego plonu i jego dobrej jakości.

Innym ważnym pytaniem bez jasnej odpowiedzi pozostaje mocznik stosowany do oprysku (wspólnie z odżywkami NPK i mikroelementami lub przy stosowaniu fungicydów) w dawce 5–10 kg/ha. Czy do takiej mieszanki mocznik również powinien zawierać inhibitor? Jak również czy podniesienie ceny mocznika granulowanego o 5–10%, nie spowoduje ograniczenia stosowania mocznika z inhibitorem i zastąpienie go nawozami z grupy saletrzaków?

Niezależnie jakie rozwiązanie wybierze rolnik, to cel zostanie osiągnięty, ponieważ zastosowanie mocznika z inhibitorem, jak i nawozu z grupy saletrzaków powoduje mniejszą emisję amoniaku do atmosfery oraz wypłukiwanie formy azotanowej z gleby do wód gruntowych.

Wioletta Kochańska
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego