Uff… jak gorąco!

Bardziej lubi suche i zimne środowisko, niż ciepłe i wilgotne. Kto? Bydło!

Ta krótka charakterystyka opisuje zwierzęta polarne, do których m.in. zalicza się bydło. Szczególnie wrażliwe są zwierzęta młode, ale największy problem „afrykańska pogoda” sprawia krowom, które produkują bardzo dużo ciepła, ale są za to odporne na niskie temperatury. Komfort cieplny bydła mieści się w zakresie od –7 do +18°C, ale wilgotność względna musi być na poziomie od 60 do 80%. Krowy dojne, w zależności od wilgotności względnej potrzebują temperatury na poziomie od +4 do +16°C i słabo adaptują się do wyższych temperatur, co wywołuje u nich stres cieplny. Szczególnie niebezpieczny jest okres między czerwcem a sierpniem.

Jeżeli temperatura otaczającego powietrza wynosi +10°C, to około 80% ciepła oddają krowy bezpośrednio (przez przewodzenie ciepła i konwekcję, czyli przekazywanie ciepła otoczeniu, np. poprzez dotykanie chłodnych powierzchni oraz jego unoszenie ze skóry przez powietrze i normalne wydychanie z dróg oddechowych), a 20% – przez wzmożone oddychanie i wraz z potem, co jest głównym mechanizmem termoregulacyjnym. Przy wzroście temperatury o 20°C (do +30°C), krowa wyparowuje 30 l wody, a zmniejsza się bezpośrednie oddawanie ciepła. Krowy o wysokiej wydajności mają przyspieszoną przemianę materii, przez co występują u nich problemy z termoregulacją. Słabo odprowadzają nadmiar ciepła z ciała, co prowadzi do hipertermii (przegrzania) oraz spadku odporności. Choć rosnąca temperatura ciała na skutek przegrzania przyspiesza bicie serca, co zwiększa krążenie podskórne, aby skuteczniejsze było oddawanie ciepła, to jednocześnie mniej krwi dociera do innych narządów wewnętrznych. Szczególnie narażonym na przegrzanie narządem jest macica, co zwiększa ryzyko pojawienia się czasowej niepłodności.

Trochę bioenergetyki

U zwierząt stałocieplnych (też człowieka) tempo przemian metabolicznych mierzone w energii metabolicznej (EM) jest stałe i wynosi 70 kcal EM na 1 kg metabolicznej masy ciała (metaboliczna masa ciała, to masa ciała zwierzęcia podniesiona do potęgi ¾ lub 0,75). U ludzi i zwierząt w stanie spoczynku produkcja ciepła, czyli intensywność przemiany materii jest wprost proporcjonalna do powierzchni ciała, a odwrotnie proporcjonalna do masy ciała, czyli im zwierzę jest mniejsze, tym produkcja ciepła jest większa, im większe – tym mniejsza (np. mysz produkuje dużo ciepła, a słoń mało). Ciepło tworzą narządy ciepłotwórcze – wątroba i mięśnie. U małych zwierząt ich masa jest większa w stosunku do masy kości szkieletu, a u dużych – odwrotnie. Małe zwierzęta mają dużą powierzchnię ciała w stosunku do swojej masy i tracą więcej ciepła niż zwierzęta duże.

Krowa ważąca 650 kg ma masę metaboliczną wynoszącą 128,73 kg, czyli produkuje 9 654,75 kcal EM na dobę (128,73 kg × 70 kcal/1 kg metabolicznej masy ciała/dobę). Jeżeli krowa zjada w paszy 21 190 kcal EM i produkuje tylko 9 kg mleka dziennie, które zawiera 6 540 kcal EM i odkłada w ciele 790 kcal, to produkuje na dobę 15 440 kcal EM. Bilans jest następujący:

21 190 – 6 540 + 790 = 15 440 kcal,

czyli tyle ile powstałoby po spaleniu 2 do prawie 4 kg węgla kamiennego.

Kiedy pojawia się stres cieplny

Zjawisko to jest związane z temperaturą otaczającego powietrza i jego wilgotnością. Oddawanie ciepła jest łatwiejsze w zimne dni, a utratę energii krowy uzupełniają pobierając więcej paszy. Jednak przy niskiej wilgotności następuje wysuszenie błon śluzowych dróg oddechowych i spadek odporności krów, zwiększając podatność na infekcje wirusowe i bakteryjne. Natomiast wyższa wilgotność sprzyja zapaleniu wymion i górnych dróg oddechowych, a podczas upałów następuje zahamowanie oddawania nadmiaru ciepła i krowy przegrzewają się (rośnie temperatura ich ciała), co jest objawem stresu cieplnego. Tak więc, suche powietrze o temperaturze powyżej +27°C stwarza krowom poważny dyskomfort cieplny.

Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, że komfort cieplny krów związany jest także z ich wydajnością. Zwiększenie się ilości produkowanego mleka o 10 kg, np. z 35 do 45, zmniejsza tolerancję na wysoką temperaturę aż o 5°C.

Można przyjąć, że temperatura w oborze krów mlecznych zimą powinna być wyższa maksymalnie o 10°C od temperatury powietrza zewnętrznego, a latem – o tyle samo niższa. Rosnąca temperatura powietrza obniża wydajność nawet o 20%, ponieważ spada pobieranie paszy, co może przyczynić się do kwasicy żwacza. Paradoksalnie, pobieranie dużych ilości wody zwiększa produkcję moczu, a w nim wydalanie makro- i mikroelementów potrzebnych do przemian metabolicznych (zwłaszcza chloru, potasu i sodu), w tym na pracę organów wewnętrznych, ale też gruczołu mlekowego. Równowagę elektrolitową osłabia utrata dwuwęglanów, których stężenie rośnie we krwi, podobnie jak dwutlenku węgla. Oba związki mają właściwości buforujące. Osłabieniu ulega mobilizacja wapnia z kości, pogarsza się motoryka żwacza i właściwości buforujące śliny (poprzez utratę dwuwęglanów), co obniża pH treści tego przedżołądka, czyli prowadzi także do kwasicy.

Nadmierna temperatura osłabia apetyt krów, a rosną ich potrzeby energetyczne, co jest spowodowane reakcją organizmu chcącego się ochłodzić.

Stres cieplny a płodność krów

Nadmiar ciepła przed unasienieniem powoduje spadek skuteczności inseminacji i wzrost wskaźnika niepłodności, który wskazuje m.in. na możliwość uszkodzenia powstającego oocytu, zmiany w rozwoju pęcherzyków i mniejszy wzrost pęcherzyka dominującego. Gorąco sprawia, że obniża się w organizmie krów poziom hormonów płciowych – progesteronu i estradiolu, przez co ruja trwa poniżej 8 godzin, zmniejsza się odporność, a ponadto poprzez ograniczony przepływ krwi w macicy zaburzony jest rozwój zarodków. Wysoka temperatura otoczenia może zwiększać liczbę komórek somatycznych w mleku nawet o ponad 100 tys. w 1 mililitrze. Stres cieplny jest podstępny, ponieważ jego skutki nie od razu się ujawniają, ale dopiero jesienią.

Dobrostan krów w trakcie upałów

Najważniejszym elementem utrzymania latem prawidłowej temperatury w oborze jest sprawnie działająca wentylacja przyspieszająca wymianę powietrza, ale nie wywołująca przeciągu. Wymiana powietrza w ciągu godziny w oborach wolnostanowiskowych powinna być 60–100-krotna, tzn. 350–400 m3 powietrza w ciągu godziny na 1 sztukę, co ułatwi krowom odprowadzanie nadmiaru ciepła. Dopuszczalna szybkość ruchu powietrza dla bydła mieści się w zakresie od 0,2 do 0,5 m na sekundę, a jej wzrost o 1 m na sekundę odpowiada spadkowi temperatury o 1,5 do 2°C u bydła z sierścią o długości 3 cm, a gdy włosy są krótsze – od 3 do 4°C.

Jeżeli w oborze temperatura sięga 20°C i nadal rośnie, wskazane jest włączenie mieszaczy powietrza. Jednak uważa się, że wentylatory umieszczone w pobliżu stołu paszowego, choć zmniejszają stres cieplny pozwalając zachować krowom apetyt, to przesuszają niepotrzebnie pasze. Dobrym rozwiązaniem jest stosowanie zraszaczy niskociśnieniowych, zwłaszcza w pobliżu stołu paszowego lub w poczekalni przed halą udojową, ale uwaga – przy upalnej pogodzie wilgotne powietrze hamuje oddawanie nadmiaru ciepła, przez co wzrasta temperatura ciała krów i powstaje stres cieplny. Sprawna wentylacja powinna latem zapewnić wilgotność na poziomie poniżej 80%. Dla obór wolnostanowiskowych rozwiązaniem może być zmniejszenie liczebności krów czekających na wydojenie.

Wymuszony ruch powietrza usuwa pyły, odory, parę wodną, wypędza muchy i inne owady oraz usuwa szkodliwe gazy (dwutlenek węgla, amoniak, siarkowodór). W oborze dopuszcza się występowanie tych gazów na poziomie odpowiednio: 3 000 ppm (part per milion – część na milion, np. mg/kg), 20 ppm (nosem wyczuwamy 0,5 ppm), 5 ppm (nosem wyczuwamy poziom 0,0005 ppm).

Dwutlenek węgla wydzielany z płuc jest mało toksyczny, ale im go więcej w powietrzu, tym mniej zawiera ono tlenu, co przyspiesza i pogłębia oddech oraz zmniejsza pobieranie paszy, co skutkuje spadkiem wydajności. Produktami rozkładu białka są amoniak i siarkowodór. Pierwszy z nich drażni błony śluzowe, zwłaszcza górnych dróg oddechowych, uszkadza je przy wyższych stężeniach i obniża odporność zwierząt. Drugi – poraża ośrodkowy układ nerwowy, powoduje zapalenia spojówek, drażni błony śluzowe przewodu pokarmowego i dróg oddechowych, blokując hem  – barwnik hemoglobiny przenoszącej tlen, wywołuje jej niedobór. Stężenie dwutlenku węgla jest miernikiem sprawności wentylacji, amoniaku – skuteczności usuwania odchodów i ścieków, a siarkowodoru – czystości i higieny w budynku inwentarskim.

Swobodny dostęp do wody jest niezbędny, gdyż w trakcie upałów rośnie jej pobieranie nawet o 30% w stosunku do warunków normalnych. Należy przewidzieć właściwą długość stołu paszowego. Na jedną sztukę powinno przypadać 70 cm krawędzi stołu. Pasze, bardzo dobrej jakości, powinny być podawane 2 razy dziennie, niedojady należy usuwać. Można pasze podgarniać, ale wówczas mogą one ulec przesuszeniu. Należy stosować dodatek makro- i mikroelementów zwiększony o 30% w porównaniu z zapotrzebowaniem normatywnym. Dobrym rozwiązaniem jest skarmianie drożdży piwnych lub paszowych, gdyż jako synbiotyk (probiotyk i prebiotyk) zapobiegają kwasicy. Wskazane jest także podawanie niacyny (kwasu nikotynowego, witaminy B3) oraz witamin A, D i E rozpuszczalnych w tłuszczach.

Podczas upałów można podawać tłuszcze, zwłaszcza tłuszcze chronione, gdyż w tym czasie krowy nie korzystają z rezerw energii własnego ciała, aby nie zwiększać temperatury organizmu na skutek jego spalania. Jak wiadomo, „tłuszcze spalają się w ogniu węglowodanów”. Ich reprezentantem jest np. krążąca we krwi glukoza, która jest związkiem energetycznym. Natomiast skarmianie skrobi (pasz treściwych) prowadzi do kwasicy. Dawkę można wzbogacić w białko, podając związki azotowe niebiałkowe, np. mocznik. Dopuszczalna jego ilość wynosi 0,03% masy ciała zwierzęcia.

Ważną rolę spełnia ścielenie, gdyż ściółka wchłania pot. Na ściółkę nie nadaje się siano, gdyż nie chłonie wody, tak jak słoma.

Rasa a wrażliwość na stres termiczny

Rasa holsztyńsko-fryzyjska jest mało odporna na wysokie temperatury. Łatwiej znosi warunki termiczne zimowe, gdy temperatura powietrza spada poniżej 0°C, ale pod jednym warunkiem – nie może występować w oborze przeciąg, gdyż zbyt duży ruch powietrza ochładza ciało zwierząt.

Do warunków „afrykańskich” są przystosowane takie rasy jak np. brahman i zebu pochodzące z Indii, czy senepol – z wyspy Saint Croix leżącej w archipelagu Małych Antyli należących do Wysp Karaibskich. Mimo upału u tego bydła nie obniża się ani wydajność, ani płodność (oocyty mają lepszą jakość), ani odporność, ponieważ ich metabolizm jest mniejszy – mają wewnętrzną temperaturę ciała niższą o 0,8°C oraz przystosowane są anatomicznie do gorąca – mają większe gruczoły potowe, a ich cienka skóra pochłania mniej promieniowania słonecznego. Ponadto mają odkryty niedawno gen „slick” (rasa senepol), zwiększający możliwości termoregulacyjne oraz determinujący długość sierści. Na razie krzyżowanie ras bydła odpornego na gorąco z bydłem ras wrażliwych, nie dało pozytywnych wyników.

Zalecana temperatura i wymiana powietrze dla bydła

dr hab. Piotr Dorszewski
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego
Fot. L. Piechocki