Co nas w maju zaskoczy?

W maju zaczynamy wysiewy i wysadzanie rozsad warzyw ciepłolubnych, takich, jak ogórki, pomidory, papryki czy fasolki. Ze względu na to, że wyżej wymienione rośliny są bardzo wrażliwe na spadki temperatur poniżej 0°C trzeba wybrać odpowiednią porę wysiewu nasion czy też wysadzenia rozsady.

Nasiona zbyt wcześnie wysiane do gruntu będą zbyt długo leżały w zimnej glebie, a wschody będą niezbyt równe. Część nasion ze względu na niższą energię kiełkowania nie powschodzi. Na wschodzące rośliny również oczekują inne zagrożenia, takie jak szkodniki glebowe, np. śmietki kiełkówki czy też choroby zgorzelowe atakujące siewki tuż po wschodach. Niestety przez kilka ostatnich lat z obrotu zostały wycofane zaprawy nasienne, które chroniły wschodzące nasiona przed wieloma zagrożeniami. Z tego więc względu należy wybierać optymalne terminy siewu, aby nasiona trafiły do odpowiednio ogrzanej i wilgotnej gleby, by szybko pęczniały i kiełkowały oraz nie były atakowane chociażby przez grzyby powodujące choroby zgorzelowe. Inny problem to szkodniki atakujące napęczniałe nasiona lub siewki tuż przed wschodami. Co można z takimi problemami zrobić? Ze względu na to, że nasiona dyniowatych w optymalnych warunkach wschodzą dość szybko, zaraz po zasianiu na wilgotną glebę, można podlać lub opryskać w rzędach plantację produktem Delia Stop, stosując się do zaleceń producenta. Jeżeli natomiast warunki nie są zbyt dobre do wschodów nasion, trzeba odczekać kilka dni do tygodnia po siewie i dopiero wtedy wykonać zabieg. Na rynku w ostatnich latach pojawił się również granulat zawierający cypermetrynę o nazwie Belem. Można go również wykorzystać do podsiania wraz z nasionami siewnikiem z podsiewaczem do mikrogranulatów lub po zasianiu w pobliżu rzędów wysiać granulat zwykłym siewnikiem do nasion odpowiednio dobierając dawkę na hektar. Drugi sposób jednak ze względu na zawartość środka ochrony roślin, który dość długo się rozkłada może pozostawić resztki, zwłaszcza w pierwszych owocach. Belem można stosować w uprawach marchwi, pietruszki, selera i pasternaku. Niestety nie jest to produkt zarejestrowany w uprawie ogórków gruntowych.

Dobrym sposobem na ominięcie szkodników glebowych, jak i chorób zgorzelowych, ale również pierwszego uciążliwego pielenia plantacji ogórków, jest sadzenie rozsady uprzednio wyprodukowanej w tunelu foliowym. Pamiętajmy jednak, że w takim układzie nasiona do wielodoniczek wysiewamy w identycznym terminie jak do gruntu lub kilka dni później. W dobrych warunkach, nawet nie ogrzewanych pomieszczeń, rozsada urośnie trochę szybciej niż rośliny wysiane na polu. Trzeba planować sadzenie na przełomie maja i czerwca. Wtedy to zwykle noce bywają już ciepłe i nie powinno być problemu z aklimatyzacją roślin na polu. Trzeba tylko pamiętać, że ogórki sadzimy jak najmniejsze, kiedy tylko możemy je bezpiecznie wyciągnąć z wielodoniczek. Małe rośliny ogórków najlepiej i najszybciej się przyjmują. Rośliny wyciągnięte dość długo potrafią chorować po posadzeniu, co sprzyja wypadaniu roślin. Rozsadę przed wysadzeniem w pole dobrze jest zabezpieczyć przed chorobami zgorzelowymi. Ogórki bowiem są dość delikatne i szybko ulegają porażeniu grzybami wywołującymi zgorzele. Dobrym i sprawdzonym przez moich producentów rozwiązaniem jest podlanie rozsady roztworem produktu Polyversum WP zgodnie z etykietą.

Nasiona dyni uszkodzone przez śmietkę kiełkówkę

Plantacja pomidorów zbita przez deszcz

Rozsada ogórków wysadzona w pole

Zgorzel atakująca rośliny ogórka

Bakteriozy na rozsadzie pomidorów

W maju do gruntu trafia także rozsada pomidorów gruntowych. Niektórzy producenci sadzą rośliny już w ostatnich dniach kwietnia lub na początku maja. Takie posunięcie jest niezwykle ryzykowne i może spowodować dość duże straty w obsadzie roślin. Jeżeli jednak przymrozki nie wystąpią na początku maja, to rośliny dobrze się korzenią i są bardziej odporne na spadki temperatur niż rozsady posadzone tuż przed zimnymi ogrodnikami. W ubiegłym sezonie po posadzeniu rozsady na początku maja przyszedł deszcz, który padał przez cały dzień. Mimo że nie była to ulewa, to spadło od 40–50 l/m2 wody, co spowodowało bardzo duże zagęszczenie gleby. Następnie przyszły chłody i wiatry i nie było możliwości szybkiego spulchnienia wierzchniej warstwy podłoża tam, gdzie były korzenie. Dopiero po około 10 dniach można było wjechać w pole z pielnikami i napowietrzyć glebę, co znacznie ożywiło rośliny. Po napowietrzeniu dość głębokim rośliny zaczęły powoli rosnąć. Szybkie przyrosty jednak były blokowane przez dość niskie temperatury powietrza i gleby. Dopiero na początku czerwca sytuacja diametralnie się zmieniła. Rośliny pomidorów przed posadzeniem jeszcze w wielodoniczkach powinny być zabezpieczone przed chorobami bakteryjnymi, jak i grzybowymi. Oprócz znanych już produktów miedziowych do zabezpieczenia przed infekcjami bakteryjnymi i częściowo grzybowymi na rynku w ostatnim czasie pojawiło się kilka propozycji preparatów miedziowych o działaniu wgłębnym w roślinie. Produkty te nie tylko zabezpieczają przed infekcjami, ale także czyszczą rośliny od wewnątrz z bakterii i grzybów. Jednym z nich jest Ion Blue, w którego skład wchodzą bardzo niewielkie cząsteczki miedzi, nie jest to jednak nano miedź. Nanocząsteczki miedzi zawiera za to produkt Nano MI Cu. Nawóz dolistny zawierający azot i miedź w postaci nanocząsteczek mogących wnikać pomiędzy komórki roślin, co może ograniczać infekcje bakteryjne i grzybowe. Środki ochrony roślin zawierające miedź są produktami kontaktowymi, które pokrywają powierzchnie roślin i w ten sposób zabezpieczają je przed infekcjami. Niestety wielu producentów nie stosuje tych produktów z innymi lub takimi, które potrafią związać się z woskiem roślinnym i zapobiec zmyciu substancji aktywnej z liści i łodyg przez nawet niewielki opad lub deszczowanie.

W maju na plantacjach warzyw kapustnych występuje pierwsze pokolenie śmietki kapuścianej. Według obserwacji z poprzednich lat loty much rozciągają się poza pierwszą połowę maja, z tego też względu rośliny sadzone na początku kwietnia w pierwszej dekadzie maja powinny być dodatkowo zabezpieczone insektycydami chroniącymi przed żerowaniem śmietek na systemie korzeniowym. Myślę, że wiele tekstów już zostało na ten temat napisanych i nie ma sensu powtarzać.

Oczywiście jest jeszcze wiele zagrożeń, które mogą zaskoczyć producentów, ale pisałem o nich już w poprzednich latach, więc można wrócić do lektury. Myślę, że trzeba zabezpieczać rośliny przed wszystkimi możliwymi zagrożeniami, co może spowodować znaczne zmniejszenie strat w uprawach i zapewnić sukces w produkcji.

tekst i fot. Piotr Borczyński, KPODR

Skip to content