Nowe rozwiązania w chlewniach

Stosując różnego rodzaju rozwiązania w budynkach dla trzody chlewnej musimy pamiętać o tym, że muszą one spełniać wymogi określone przepisami Unii Europejskiej oraz wymogi zawarte w Rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 15.02.2010 r. w sprawie minimalnych warunków utrzymania zwierząt gospodarskich.

Wymogi te mówią o parametrach wielkościowych powierzchni kojców dla poszczególnych grup technologicznych świń i ich wyposażeniu wpływającym  na zwiększenie dobrostanu. Wszystkie innowacyjne rozwiązania dotyczące budynków dla trzody chlewnej powinny umożliwiać zwierzęciu swobodę ruchów, takich jak wstawanie, leżenie, pobieranie paszy czy wody oraz oddawanie moczu i kału. Każde zastosowane nowatorskie rozwiązanie musi być tworzone przez pryzmat szacunku człowieka do naturalnych potrzeb tego gatunku oraz ochrony przed błędami techniczno-technologicznymi mogącymi zaburzyć naturalne środowisko zwierząt, a tym samym doprowadzić do obniżenia opłacalności hodowli.

Warunkiem osiągnięcia zadawalających wyników produkcyjnych jest dobór odpowiedniego systemu utrzymania. Podejmując decyzję o wdrożeniu określonych rozwiązań systemowych, na uwadze należy mieć nie tylko gwarantowane przez nie wyniki, ale także szereg innych aspektów. Są nimi: skala i koncentracja produkcji, wielkość i skład grup technologicznych, funkcjonalne ukształtowanie przestrzeni budynków i obiektów towarzyszących (paszarni, gnojowni).

Jedną z innowacyjnych metod utrzymania i żywienia świń jest wykorzystanie komputerowych stacji paszowych. Rozwiązanie to przeznaczone jest głównie dla loch niskoprośnych i luźnych, czyli tych utrzymywanych w kojcach grupowych. Żywienie loch zmienia się w zależności od ich stanu fizjologicznego. Pasza musi być podana w określonej ilości oraz składzie, co wymaga dużej precyzji ze strony hodowcy. Tym właśnie wymaganiom naprzeciw wychodzą firmy produkujące nowoczesne stacje paszowe. Pierwszym elementem stacji paszowej jest bramka wejściowa. Otwiera się ona automatycznie, gdy stacja paszowa jest pusta. Po wejściu świnia przechodzi pod komórką fotoelektryczną. Odczytuje ona numer transpondera (umieszczonego na uchu bądź podskórnie). Po rozpoznaniu osobnika system automatycznie zadaje odpowiednią ilość paszy z zasobnika. Porcja zazwyczaj jest zadawana w kilku dawkach w czasie jednej wizyty. Dostosowana jest ona także do tempa z jakim locha pobiera paszę. Oczywiście dobową ilość paszy, jaka ma zostać zadana, hodowca programuje sam, w oparciu o cykl reprodukcyjny danej lochy. Przy korycie z paszą znajduje się też dozownik wody. Świnie samodzielnie go obsługują i w ten sposób mogą regulować konsystencję paszy. Jest to korzystne umiejscowienie źródła wody, ponieważ świnie chętniej pobierają pasze zadawane na mokro. Nie jest to jednak zasadniczy system pojenia. Główne poidła montuje się w strefie wspólnej dla wszystkich loch.

Dopóki locha nie skończy jeść, bramka wejściowa pozostaje zamknięta. O momencie wyjścia ze stacji decyduje sama locha, nie może się jednak odwrócić i wyjść tą samą stroną, którą weszła. Musi iść do przodu ku bramkom wyjściowym, które są dwie. Jedna z nich prowadzi lochę do reszty stada. Druga jest bramką selekcyjną. Oznacza to, że dzięki niej możemy skierować lochę do kojca wspólnego lub odseparować lochę. Stacja może być dodatkowo wyposażona w automatyczny znacznik z możliwością wyboru 3 kolorów. Tym sposobem przy opuszczaniu stacji przez zwierzę, samoczynnie zostanie oznaczona m.in. locha w rui albo locha, która bardzo mało zjadła.

Stacja paszowa nadaje się do zadawania pasz suchych oraz mokrych, np. serwatki. Ponadto niektóre firmy proponują zaprogramowanie jednej lub dwóch receptur. Przykładowo pierwszą dla loch luźnych, a drugą dla tych będących w niskiej ciąży. Dodatkowo, poza funkcją detekcji rui, można wyposażyć stację w dozownik leków (typu mikro- i makroelementy). Wtedy komputer na podstawie transpondera rozpoznaje sztuki, które oznaczyliśmy w systemie jako chore i zadaje do paszy zaprogramowaną ilość dodatków.

Zaletą stacji jest to, że każdej sztuce można stopniowo zadawać paszę. Pozwala także utrzymać stado w odpowiedniej kondycji i zapobiega zatuczeniu się poszczególnych osobników. Stacja paszowa jest do tego idealna. Nie ma tu możliwości, by świnia zjadła więcej paszy, niż to co sami zaprogramowaliśmy. System rozpoznaje po transponderze świnię i wie czy zjadła ona już całą przypisaną jej dzienną dawkę. Jeśli zdarzy się, że locha zjadła już całą swoją dawkę, system nie zada jej więcej paszy. Komputer będzie czekał aż taki osobnik opuści stację, po to, by móc otworzyć bramkę wejściową dla następnej świni. W takim systemie eliminujemy też powstawanie odpadów paszowych, co daje oszczędności.

Stanisław Piątkowski

Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego 

Fot. L. Piechocki