Podsumujmy sezon pszczelarski 2017

Sezon pszczelarski zbliża się ku końcowi. Warto więc podsumować tegoroczną pracę pszczół i porównać ją z ubiegłymi latami. Z przeprowadzonych rozmów i danych zbieranych z województwa kujawsko-pomorskiego wynika, że niestety zbiory miodu w roku 2017 okazały się słabsze w porównaniu z zeszłorocznymi.

Jedynie pożytki wczesne, w tym miód z rzepaku ozimego odebrany został w zadowalających pszczelarzy ilościach, kolejne pożytki, takie jak miód z akacji, lipy, wielokwiatowy czy faceliowy zostały znacznie ograniczone przez niedostatek słonecznej i bezwietrznej pogody. Mała ilość godzin lotnych pszczół odbiła się również na słabszym zapyleniu sadów i owadopylnych plantacji, czego efektem była znacznie mniejsza ilość owoców na drzewach. Pozytywnie jednak ocenia się siłę i przygotowanie rodzin przed okresem podkarmiania. Większość pasiek aktualnie dysponuje silnymi i dobrze rokującymi na przyszły rok pniami. Bardzo ważne, aby tego potencjału nie zmarnować. Dlatego przełom sierpnia i września to okres wzmożonych prac związanych z ustawieniem gniazd, zabiegami zwalczającymi warrozę w rodzinach pszczelich i podkarmianiem pszczół. Szczególnie dużą popularnością cieszą się gotowe syropy cukrowe. Podawanie ich pszczołom jest łatwe i nie wymaga poświęcania dużo czasu. Ważne jest, aby podawać pokarm w małych ilościach 1– 2 kilogramów co 2–3 dni. Najkorzystniejszym do tego momentem jest późny wieczór. Zabezpieczy to rodziny przed wzajemnymi rabunkami i wszędobylskimi osami wabionymi zapachem cukru. Trzeba również pamiętać, że warto w taki sposób i w takiej ilości zakarmić  pszczoły, aby nie martwić się o pokarm w okresie wczesnej wiosny. Zalecana optymalna dawka syropu na jedną rodzinę to około 15 kilogramów. Takie zapasy pozwolą rodzinie pszczelej komfortowo przetrwać zimę i dynamicznie rozwinąć się wczesną wiosną.

Coraz krótsze dni i niższe temperatury nieubłaganie zwiastują nadchodzącą jesień. Warto pomyśleć już o zapasie miodu, który zapewni nam wzmocnienie naturalnej odporności organizmu i przygotuje do sezonu grypowego. Poza właściwościami leczniczymi doceńmy również wspaniały smak i aromat płynący ze słoika z miodem, który w połączeniu z mlekiem czy herbatą uprzyjemni długie, zimowe wieczory. Mniejsza ogólna ilość miodu wpłynęła negatywnie na dostępność miodów odmianowych, których brakuje na rynku i należy zaopatrzyć się w nie czym prędzej. Nie zapominajmy również o innych produktach pszczelich, jakie dostępne są u pszczelarzy. Coraz większą popularnością cieszy się kwiatowy pyłek pszczeli. Zbierany jest on przez pszczoły w czasie zbierania nektaru i zapylania kwiatów. Drobinki pyłku sklejane są za pomocą nektaru i umieszczane przez pszczołę robotnicę na trzeciej parze odnóży w specjalnie przystosowanych do tego koszyczkach. Sam odbiór obnóży pszczelich, bo tak nazywamy gródki przyniesionego pyłku odbywa się poprzez strącenie go przez pszczoły za pomocą specjalnie do tego celu zamontowanego na ulu poławiacza pyłku. Samo stosowanie kwiatowego pyłku pszczelego przez ludzi jest bardzo proste. Wystarczy spożywać od 10 do 15 gramów dziennie, aby już po około dwóch tygodniach odczuć pierwsze pozytywne efekty działania, a spektrum działań jest naprawdę ogromne. Począwszy od właściwości odżywczych, wzmacniających, odtruwających, aż po działanie antydepresyjne i antyalergiczne. Pyłek najlepiej przyjmować rozpuszczony w letniej wodzie z dodatkiem miodu, co poprawi jego smak.

Adrian Stankiewicz

Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego

Fot. L. Piechocki