Utrzymanie bydła mięsnego uwięziowe czy wolnostanowiskowe?

Z każdym kolejnym rokiem pogłowie bydła mięsnego wzrasta. Doskonale obrazują to dane porównawcze z 2015 oraz 2016 roku. Według GUS w grudniu 2016 pogłowie bydła wynosiło 5,99 mln sztuk, wobec  5,66 mln sztuk w grudniu 2015 roku. Pojawia się pytanie, jaki system utrzymania wdrożyć, aby odchów był efektywny i jednocześnie opłacalny?

Bydło mięsne, choć zdecydowanie mniej wrażliwe i delikatne od bydła mlecznego, musi mieć zapewnione odpowiednie warunki utrzymania oraz mikroklimat. Hodowca bezwzględnie musi zapewnić odpowiednie pomieszczenia, właściwe żywienie oraz opiekę weterynaryjną. Każda grupa wiekowa potrzebuje nieco odmiennych warunków.

System uwięziowy

Obory posiadają stanowiska, w których zwierzęta są uwiązane. Do skrępowania najczęściej używa się łańcucha bądź jarzma. To tradycyjny sposób utrzymania zwierząt, który sprawdza się w stadach do kilkudziesięciu sztuk (max. 40–50). Unia Europejska przewiduje normy wymiarów stanowisk w przypadku obór uwięziowych. Dla bydła opasowego do 300 kg: długość min. 1,3 m, szerokość min. 0,8 m.

Osobniki powyżej 300 kg długość min. 1,45 m, a szerokość min. 0,95 m. Jedną z zasad ogólnych jest wiązanie sztuki w momencie, kiedy przekroczy 150 kg masy ciała. Mnogość przepisów, liczb i wiążących się z tym kar za nieprzestrzeganie, przysparza wielu zmartwień hodowcy. Przykładowo istnieje przepis dotyczący całkowitego zakazu wiązania cieląt do 6 miesiąca życia (wyjątkiem jest wiązanie podczas karmienia i to nie dłużej niż na godzinę).

Każde stanowisko musi posiadać stały dostęp do wody. Najwygodniejszym sposobem zadawania wody są poidła (np. komorowe lub miseczkowe). Miejscem poboru pokarmu jest stół paszowy, który musi być regularnie czyszczony i uzupełniany świeżą paszą. Zapach niedojadów nie zachęca, ale co istotniejsze powodują one niestrawności skutkujące brakiem apetytu. Bydło, które nie je – nie przyrasta i nie przynosi zysków. Przyjmuje się, że minimalny, opłacalny przyrost dzienny wynosi ok. 900–1 000 g. Poniżej tych parametrów hodowca traci.

Należy również zwrócić uwagę na utrzymanie czystości wokół zwierząt. Usuwanie obornika musi odbywać się regularnie – najczęściej ręcznie. W tym miejscu warto wspomnieć, że istnieją dwa typy systemu uwięziowego: ściołowy i bezściołowy. W przypadku pierwszego z nich ściółkę należy uzupełniać codziennie świeżą słomą. To generuje dodatkowe koszty i pochłania czas hodowcy.  Z kolei drugi – bezściołowy dzieli się na: rusztowy i półrusztowy. W stanowiskach rusztowych legowiska mają długość 150 cm. Dzięki temu legowiska nie są zanieczyszczone odchodami. Dalszą ich część stanowią ruszta, przez które fekalia dostają się bezpośrednio do zbiornika gnojowicy. Stanowiska półrusztowe wymagają więcej uwagi. Część legowiskowa jest powiększona do 180 cm długości. Tu ruszt jest nieco krótszy, co oznacza, że aby wszystkie odchody trafiły do zbiornika na gnojowicę, należy użyć zgarniacza. Zarówno w systemie rusztowym i półrusztowym legowiska mogą być wyłożone gumowymi matami, trocinami lub piaskiem. W tym wypadku zatem pojawia się możliwość wprowadzenia udogodnień technologicznych, które pozwalają zaoszczędzić czas, zmniejszyć nakłady pracy oraz koszty związane ze ściółką. Materiały te nie ulegają bowiem tak szybko zniszczeniu, stąd ich wymiana bądź uzupełnienie nie wymaga dużej regularności.

Warto ponadto zaznaczyć, że uwięź negatywnie wpływa na psychikę zwierzęcia i jego komfort życia. Bydło to gatunek stadny, potrzebuje kontaktu z grupą (poprzez ocieranie, obskakiwanie czy lizanie). Łańcuchy zaś ograniczają jakikolwiek ruch.

System wolnostanowiskowy

Utrzymanie „wolne od stanowisk” przeznaczone jest dla większych stad bydła. Zwierzęta mają bezpośredni kontakt ze sobą oraz poruszają się swobodnie. Jedynym ograniczeniem jest konieczność podziału na grupy. W momencie zaniechania tej czynności, istnieje bowiem ryzyko, że osobniki słabsze – o mniejszych gabarytach – zostaną stłamszone przez starsze i większe. Odmienności w grupie wiążą się ze stresem. Zwierzę zestresowane nie pobiera pokarmu, a tym samym nie przyrasta.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, aby zachować prawidłowy dobrostan, powierzchnia dla jednej sztuki w kojcu powinna wynosić:

- krowa o masie powyżej 500 kg – 5 m²,

- krowa i jałówka cielna powyżej 7 miesiąca cielności do 500 kg – 4,5 m²,

- jałówka w wieku powyżej 19 miesięcy do 7 miesiąca ciąży – 2,5 m².

- jałówka w wieku 6–19 miesięcy – 2 m²,

- bydło opasowe o masie ciała do  300 kg – 1,6 m² ,

- bydło opasowe o masie ciała 300–450 kg – 2 m² ,

- bydło opasowe o masie ciała powyżej 450 kg – 2,5 m² .

Utrzymanie może odbywać się ściołowo lub bezściołowo. W przypadku ściołowego można stosować tzw. boksy (indywidulane stanowiska legowiskowe). Liczba legowisk jest uzależniona od ilości sztuk bydła, musi być taka sama. To ważny aspekt ze względu na hierarchię kształtującą się w stadzie. Zaletą boksów jest też mniejsze zużycie słomy (ok. 1 kg na sztukę w ciągu doby) oraz możliwość użycia materacy z tworzyw sztucznych.

W oborach bezściołowych natomiast wyróżniamy części: legowiskową i paszową. Stół paszowy powinien być umieszony wyżej względem ściółki, co pozwoli zminimalizować zanieczyszczenia paszy. Dostępność do świeżej wody musi być zapewniona w postaci jednego poidła na 10 sztuk. Najlepszym zatem rozwiązaniem jest usytuowanie poideł przy stole paszowym, aby ograniczyć zalewanie ściółki. Żeby urozmaicić środowisko, bydło powinno mieć wybiegi, ogrodzone do wysokości 110–130 cm i regularnie z nich korzystać. System ten ma wiele zalet. Jest bardzo zbliżony do naturalnego bytowania. Umożliwia swobodne poruszanie się, nie ogranicza kontaktu z innymi zwierzętami. Ściołowa nawierzchnia wpływa na zdrowotność racic oraz komfort wypoczynku (bydło leży około 12–14 godzin dziennie).

System pastwiskowy

Warto zwrócić uwagę na utrzymanie pastwiskowe. Wówczas zwierzęta przebywają na pastwisku od wiosny do późnej jesieni (około 160–170 dni). Zimę spędzają w budynkach.  Aby ustalić wielkość pastwiska należy zwrócić uwagę na: liczebność stada (DJP), długość sezonu pastwiskowego oraz przewidywany plon (t z ha). Dla przykładu, gdy plon zielonej masy z ha to 20 ton, sezon pastwiskowy wynosi 160 dni, zapotrzebowanie dzienne dla jednej sztuki wynosi 80 kg, to powierzchnia pastwiska dla 1 DJP powinna wynosić 0,65 ha. W Polsce stosuje się wypas rotacyjny i wypas ciągły. Częściej stosowany wypas rotacyjny polega na regularnym spasaniu                                                                           z określonych części pastwiska przy pomocy systemu kwaterowego lub dawkowania paszy. Kwaterowy polega na podzieleniu pastwiska na części i kolejne ich spasanie. Ilość kwater jest uzależniona od czasu odrośnięcia roślin.

Dawkowanie paszy dzieje się poprzez wydzielanie zwierzętom (1–2 razy dziennie) innej części pastwiska. Dzięki temu wykorzystanie plonu jest większe, a zwierzęta cały czas mają dostęp do świeżej paszy.

System opasu ciągłego polega na spasaniu całej powierzchni pastwiska przez cały okres trwania wypasu. Nie należy zapominać o wodzie. Obowiązkiem jest zapewnienie na pastwisku stałego dostępu do świeżej wody (beczkowozy lub wozy poidłowe).

Użytki zielone to idealne miejsce do wypasu bydła. Cechują się różnorodnością gatunkową spożywanych roślin, co przekłada się na jakość i wartość paszową. W skład poszczególnych gatunków wchodzą wszystkie niezbędne składniki pokarmowe w odpowiednich ilościach. Pastwiska sprzyjają zdrowotności bydła. Działanie promieni słonecznych, świeżego powietrza, ruchu oraz ziół korzystnie wpływają na kondycję zwierząt i odporność na choroby. System pastwiskowy jest zdecydowanie najtańszym sposobem utrzymania, dającym podobne efekty jak w przypadku innych systemów.

Który bardziej korzystny?

Bydło mięsne ze względu na swój temperament i silny instynkt stadny wymaga wolności. Stąd też system wolnostanowiskowy jest dla nich lepszym rozwiązaniem. Biorąc pod uwagę przyrosty, mitem jest, że bydło chodzące luzem przyrasta wolniej. Przyrost dzienny sztuk utrzymywanych uwięziowo i wolnostanowiskowo jest porównywalny. Natomiast jeśli chodzi o wydajność rzeźną, ta niekiedy jest wyższa u utrzymywanych swobodnie. Dzieje sie tak dzięki obniżonej skłonności do otłuszczania, poprzez wydatkowanie nadmiaru energii na ruch. Nie ilość, a także jakość decyduje o zbycie. Celem efektywnego chowu jest uzyskanie wysokiej jakości wołowiny. Mięso pochodzące z uboju „zwierząt uwięzionych” posiada gorsze walory smakowe, mniejszą kruchość, marmurkowatość i soczystość względem utrzymania wolnostanowiskowego. Marmurkowatość to pierwsza, zauważalna cecha wskazująca na wysoką jakość mięsa. W wołowinie znajdują się dwa rodzaje tłuszczu: podskórny, gromadzony w tkance mięśniowej oraz śródmięśniowy okrywający pojedyncze wiązki włókien mięśniowych. Obecność tego drugiego daje obraz pożądanej marmurkowatości, która kulinarnie łączy się z soczystością. Pod wpływem obróbki cieplnej wytopiony tłuszcz chroni mięso przed wysuszeniem. Dzięki temu wołowina zachowuje odpowiednią zawartość wody (ok. 70%). Kruchość jest to łatwość rozdrabniania mięsa podczas gryzienia. W dużej mierze zależy od: przebiegu procesu dojrzewania mięsa, grubości włókien mięśniowych, rozdrobnienia i ilości tłuszczu śródmięśniowego oraz zawartości i rozmieszczenia tkanki łącznej. Cena również jest nieco inna – z korzyścią dla systemu wolnego. To tylko kilka z wielu powodów, dla których hodowcy produkujący wołowinę na większą skalę decydują się inwestować w obory wolnostanowiskowe.

Podsumowując, należy stwierdzić, że przy podjęciu decyzji, który z systemów utrzymania wcielić w życie należy zwrócić uwagę na wielkość stada, założony cel chowu, rasę i jej predyspozycje, dobrostan, bezpieczeństwo pracy oraz zasobność finansową inwestującego. Koszty obory wolnostanowiskowej wydają się być mniejsze, lecz wszystko zależy od technologii, jakie chcemy wprowadzić dla własnych udogodnień. Tych na rynku bowiem nie brakuje.

Aldona Marcinkowska

Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego 

Fot. W. Janiak, B. Lubiński, L. Piechocki, S. Pater