Jak przezimuje rzepak?

W uprawie rzepaku ozimego pierwszym okresem krytycznym są dni poprzedzające spoczynek zimowy, gdyż proces formowania plonu rozpoczyna się już jesienią i kondycja roślin ma wówczas znaczenie podstawowe. Drugim okresem krytycznym na plantacjach rzepaku jest zima i przedwiośnie.

W 2016 roku przygotowanie roślin do zimowania było zróżnicowane w zależności od gleby, przedplonu, terminu siewu oraz opadów i temperatury. Obfite jesienne opady deszczu i stosunkowo wysoka temperatura powietrza nadrobiły straty w rzepakach późno zasianych, ale na glebach o nieprzepuszczalnym podłożu spowodowały zastoiska wodne. Generalnie rzepaki przez długi okres wegetacji jesiennej nabrały dużo zielonej masy i wykształciły bujne rozety liści.

W ostatnich latach luty i marzec są miesiącami, które plantatorom rzepaku często nie pozwalają dobrze spać. Zmienne warunki pogodowe, zwłaszcza duże mrozy w okresach bez okrywy śnieżnej, powodują rozhartowanie roślin i znaczne straty na plantacjach.

Kolejnym zagrożeniem jest nowa choroba rzepaku, pałecznica – zgnilizna rzepakowa, powodowana przez grzyby z rodzaju Typhula. Choroba ta szczególnie ujawniła się w sezonie 2009/2010, gdy obserwowano niespotykany wcześniej rozmiar szkód. Pola wiosną najczęściej porażone były placowo. Rośliny sprawiały wrażenie uszkodzonych przez mróz, korzenie jednak nie były zniszczone, natomiast porażone liście miały barwę jasnobeżową, potem szarobrunatną, zasychały, były posklejane i płasko zalegały na gruncie. Plantacja sprawiała wrażenie powleczonej pajęczyną. Na zaatakowanych pałecznicą fragmentach roślin można zaobserwować białoszarą, luźną grzybnię patogena, a na porażonych tkankach lub w ich pobliżu można dostrzec skleroty (przetrwalniki) grzyba. Niestety, choroba ta poraża także stożek wzrostu, który staje się brązowy i szybko zamiera. Wzrost zostaje zahamowany  i w niektórych przypadkach regeneracja staje się niemożliwa. Całe rośliny zasychają lub przegniwają tuż nad powierzchnią gleby.

Kolejnym, stosunkowo nowym problemem są intensywnie namnażające się jesienne szkodniki rzepaku, szczególnie śmietka kapuściana i pchełki. Jest to związane z przepisami Unii Europejskiej, które od 1 grudnia 2013 roku zakazują stosowania trzech insektycydów z grupy neonikotynoidów. Dlatego rzepak nie może być zaprawiany substancjami owadobójczymi z tej grupy, a były one jedynymi skutecznymi środkami niszczącymi szkodniki jesienne. Niestety, do tej pory neonikotynoidy nie mają żadnych zamienników. Dlatego uszkodzenia rzepaku na plantacjach, mimo stosowania oprysków nalistnych, są znaczne. Ten fakt ma również duży wpływ na przezimowanie roślin; często spotyka się rośliny z systemem korzeniowym uszkodzonym przez śmietkę kapuścianą.

Wczesną wiosną podstawowym zagadnieniem dla rzepaku jest właściwe nawożenie. Kiedy następuje odwilż, to rolnicy niestety mają co roku nie lada problem. Zastanawiają się, kiedy wjechać na pole rzepakowe z nawozem. W rolnictwie nie da się wpaść w rutynę, bo corocznie trzeba rozstrzygać na nowo, jaki dać nawóz azotowy, kiedy siarkę albo bor. Na takie i inne pytania może odpowiadać tylko dobry praktyk. Dlatego serdecznie zapraszamy plantatorów rzepaku ozimego na konferencję do Przysieka 21 lutego 2017 roku. Jak już stało się zwyczajem, dr hab. Witold Szczepaniak z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu będzie odpowiadał na pytania.

Podczas konferencji będzie poruszany także problem ochrony rzepaku przed chorobami, szkodnikami i chwastami. Między innymi można będzie dowiedzieć się więcej o tej nowej chorobie rzepaku – pałecznicy oraz szkodnikach jesiennych.

Coraz częściej rolnicy w uprawie rzepaku stosują innowacje. Dotyczy to szczególnie uprawy uproszczonej czy siewu pasowego. O nowych metodach agrotechniki, doborze najlepszej odmiany oraz o organizacyjno-ekonomicznych aspektach uprawy rzepaku również będziemy rozmawiać w Przysieku.

tekst i fot. Maria Sikora, Kujawsko-Pomorski Oœrodek Doradztwa Rolniczego